Lista 10 super-foods, które nie zrujnują Twojego portfela i po które nie musisz jechać na koniec śwata / część II



W dzisiejszym wpisie dzielę się z Wami drugą częścią listy moich ulubionych superfoods. Podobnie jak w poprzednim wpisie są to produkty powszechnie dostępne w każdym sklepie i przystępne cenowo. Tym samym udowadniając, że można jeść zdrowo, smacznie i wartościowo bez konieczności wydawania fortuny i sprowadzania egzotycznej żywności z dalekich krajów 😉

Lista super-foods, które nie zrujnują Twojego portfela


6. Cynamon

Moja ulubiona przyprawa. Dodaję gdzie tylko się da 😀
Cynamon pomaga w dolegliwościach trawiennych, przyspiesza przemianę materii i poprawia trawienie. Ma też działanie przeciwzapalne co warto wykorzystać, gdy przyplącze się do nas jakieś przeziębienie. W połączeniu z miodem będzie wtedy zabójczą mieszanką dla wirusów. 
Cynamon może obniżać poziom złego cholesterolu. Wpływa na regulację poziomu cukru we krwi. Podobno poprawia też pamięć.
Jest też silnym przeciwutleniaczem, a więc znowu coś smacznego co dodatkowo wpłynie korzystnie na nasz wygląd 🙂
Dodatek cynamonu wydobywa słodycz potrawy, dlatego warto wykorzystywać go do deserów. Pomaga także walczyć z łaknieniem cukru.


7. Kiszonki
Kiszonki są naturalnym probiotykiem. Wzmacniają organizm, wspomagają nasz układ odpornościowy, więc jak większość super-żywności pomogą nam obronić się przed czającymi się wirusami i przeziębieniami. Korzystnie wpływają na florę bakteryjną, metabolizm i regulację trawienia. Są bogate w witaminy z grupy B, C, A, E oraz K. Dostarczają też magnezu, wapnia, potasu czy fosforu. Czego chcieć więcej?
Najlepiej byłoby oczywiście przygotowywać kiszone ogórki, kapustę czy buraki samodzielnie w domu, żeby mieć pewność, że są to pełnowartościowe produkty. Nie każdy ma jednak na to czas i chęci. Jeśli jednak zaopatrujemy się w kiszone produkty w sklepie, musimy uważać, żeby nie dać się nabrać. Producenci żywności w celu obniżki kosztów i przyspieszenia procesu produkcji często dodają zupełnie niepotrzebnie ocet, środki konserwujące lub inne substancje chemiczne. 

8. Kakao
Oczywiście chodzi o gorzkie prawdziwe kakao, nie to, które w 90% składa się z cukru 😉
Kolejny antyoksydant, który pomaga zwalczać wolne rodniki, dzięki czemu nasza skóra pozostanie dłużej młoda i jędrna 😉 Jeśli chodzi o zawartość antyoksydantów to podobno surowe ziarna kakao przewyższają nawet zieloną herbatę.
Kakao wspomaga naszą pamięć, wpływa pozytywie na pracę mózgu, poprawia humor, rozluźnia i łagodzi stres. Warto więc czasem zamienić kubek kawy na pyszne kakao, szczególnie gdy czeka nasz ciężki dzień. 
Ten pyszny brązowy napój skrywa w sobie mnóstwo magnezu, a także fosfor, cynk, żelazo, wapń. Może pomagać w walce z anemią i apatią, pobudza organizm i układ nerwowy do działania.

9. Czosnek
Śmierdzący temat, ale zapewniam, że warto 😉 Czosnek jest naturalnym antybiotykiem, hamuje rozwój bakterii i wirusów. A zatem to kolejny składnik, który pomaga nam bronić się przed chorobami i wzmacnia naszą odporność. Dobrze pamiętać, że własności czosnku chroniące przed drobnoustrojami są dużo silniejsze jeśli przed zjedzeniem rozdrobnimy czosnek, posiekamy, zmiażdżymy, wyciśniemy itp. Po drugie wysoka temperatura osłabia przeciwbakteryjną moc czosnku, jeśli więc chcemy wykorzystać te właściwości do walki z chorobą, lepiej wykorzystać go w surowej formie.
Czosnek chroni także przed działaniem czynników rakotwórczych oraz poprawia funkcjonowaniu mózgu.
Najczęściej rezygnujemy z jedzenia czosnku z obawy, że intensywny zapach odstraszy nie tylko wampiry, ale i wszystkich wokół. Z tym problemem pomoże nam świeża natka pietruszki. Jej żucie po spożyciu czosnku neutralizuje nieprzyjemny zapach. 

10. Imbir i kurkuma 
Na koniec zostawiłam nieco bardziej orientalne produkty, ale wciąż powszechnie u nas dostępne. Imbir i kurkuma to u mnie nieodłączna para w okresie jesienno-zimowym. Rozgrzewająca herbata z ich dodatkiem skutecznie odstrasza wszelkie przeziębienia. Ciężko spotkać świeży korzeń kurkumy (przynajmniej w sklepach, w których ja się zaopatruję), dlatego używam wersji sproszkowanej. Imbir jest natomiast coraz bardziej popularny i obecnie można go znaleźć w większości sklepów. 
Zarówno kurkuma jak i imbir znane są ze swoich właściwości antybakteryjnych i przeciwzapalnych. Wspomagają odporność organizmu i doskonale rozgrzewają. Kurkuma jest silnych przeciwutleniaczem, a także przypisuje jej się właściwości antynowotworowe. Wspomaga metabolizm i przyspiesza trawienie, podobno przyspiesza też gojenie ran. Warto pamiętać, że kurkumina, czyli to co kurkuma ma najcenniejszego, będzie lepiej przyswajalna jeśli połączymy ją z czarnym pieprzem. 
Imbir z kolei jest skutecznym środkiem na mdłości. Obniża poziom cukru we krwi, ma też właściwości przeciwbólowe i przeciwzapalne. 



Ta lista super-produktów dostępnych lokalnie i przystępnych cenowo zdecydowanie nie jest zamknięta i mogłabym dopisać tu jeszcze co najmniej kilka kolejnych przykładów jak buraki, brokuły czy orzechy włoskie. Warto pamiętać o tych produktach na co dzień, bo udowadniają, że zdrowa dieta wcale nie oznacza drogiej i skomplikowanej diety 🙂